Stosowana dotychczas do posypywania dróg sól jest szkodliwa dla roślinności w pasie drogowym, a także wywołuje korozję infrastruktury miejskiej i pojazdów. Z tego też powodu niektóre miasta postanowiły sprawdzić nowe metody zwalczania śniegu i lodu, takie jak posypywanie żwirem. Zieleń niszczą też zarządzający nieruchomościami, którzy nielegalnie przesypują śnieg z solą na pasy zieleni. Winne są czasem służby miejskie, które chcąc jak najdokładniej odśnieżyć chodnik, posługują się solą, przez co często w błocie ze śniegu stężenie soli staje się wyższe niż w morzu. Poprzez zużycie soli kamiennej na odśnieżanie, została uszkodzona ogromna ilość zieleni, której koszt odtworzenia w roku 2011 wyniósł ok. 2 mln złotych, a przyczyniło się do tego 7,4 tys. ton soli. Mając na uwadze ochronę roślinności, często konieczne są drogie rozwiązania, takie jak maty słomiano foliowe, dzięki którym śnieg nie przedostaje się do roślin. Na zabezpieczenie jednego drzewa trzeba wydać około 130 zł, ale dochodzą też koszty remontów barierek metalowych, znaków drogowych, latarni oraz innych przyulicznych elementów infrastruktury miejskiej. Pługosolarki na warszawskich ulicach pojawiały się poprzedniej zimy ok. 60 razy dziennie, co spowodowało zużycie ponad 90 mln złotych. W stolicy ze względu na wysokie ceny odśnieżania solą, w roku bieżącym odśnieżanie dróg będzie wykonywane do czarnej nawierzchni.