W ostatnim okresie czasu, głównie z uwagi na coraz bardziej rosnące ceny oleju napędowego, coraz mniejszym zainteresowaniem cieszą się w naszym kraju (i nie tylko u nas) samochody osobowe z silnikiem Diesla. Biorąc pod uwagę zrównanie się już praktycznie cen oleju napędowego i benzyny oraz dużo droższe pojazdy na tego typu paliwo – po prostu przestaje się opłacać nabywanie takich samochodów. Po nowym roku sytuacja ta wcale nie ulegnie poprawie, a wszystko przez regulację prawa unijnego. Zgodnie z porozumieniami zawartymi z Komisja Europejską, z dniem 1 stycznia 2012 roku nasz kraj będzie zobowiązany do opodatkowania oleju napędowego na poziomie 330 euro, co jest wzrostem w stosunku do obecnego opodatkowania tego paliwa o 28 euro na 1 000 litrów. Oczywiście będzie to miało proste przełożenie na cenę oleju napędowego na stacjach benzynowych. Szacunki mówią o tym, że z uwagi na podwyższoną właśnie akcyzę po nowym roku zapłacimy za litr oleju napędowego średnio o około 20 groszy więcej. Taką podwyżkę niestety kierowcy odczują dotkliwie. Cała nadzieja w tym, że ceny ropy na światowych rynkach może spadną, ewentualnie druga opcja też wchodzi w grę, że złotówka mogłaby się umocnić w stosunku do dolara. No cóż, niedaleka przyszłość pokaże, który wariant okaże się prawdziwy. Należy dodać, że zmiana akcyzy musi być zatwierdzona przez parlament.