Pomimo faktu, iż w ostatnich 2 latach zmniejsza się systematycznie liczba wypadków na naszych drogach, to i tak jest ich nadal zbyt wiele. W tej klasyfikacji nasze drogi są jednymi z najniebezpieczniejszych w Europie, również pod względem liczby ofiar śmiertelnych (w tej klasyfikacji zajmujemy 1sze – niechlubne miejsce). Przyczyn takiej sytuacji jest kilka. Utarło się powszechne mniemanie, ze najczęstszą przyczyną wypadków jest nadmierna prędkość pojazdów oraz brawura kierujących. Jest to zgodne z prawdą, jednak na problem bezpieczeństwa na drogach w Polsce trzeba spojrzeć w szerszym kontekście. Jedną z przyczyn jest bardzo duży wzrost natężenia ruchu na naszych drogach w ciągu ostatnich lat. W ostatnim dziesięcioleciu w naszym kraju przybyło około 6 mln pojazdów osobowych i prawie 600 tys. samochodów ciężarowych. Co ciekawe, według policyjnych statystyk do największej liczby wypadków dochodzi podczas bardzo dobrej pogody, na prostych – wydawałoby się – bezpiecznych odcinkach ruchu. I w tym momencie właśnie zachodzi prosta zależność dot. dużej liczby ofiar śmiertelnych. To właśnie dobre warunki na drodze powodują, że tracimy czujność, brakuje nam wyobraźni i wciskamy za mocno pedał gazu. Automatycznie zderzenie z przeszkodą przy dużej prędkości musi skończyć się tragicznie, bez względu na super zabezpieczenia zamontowane w pojeździe.